Michał Jagiełło dobrze zasłużył się […] jako wybitny znawca roli gór w kulturze polskiej i trudno tu nie wspomnieć o takich jego wybitnych dokonaniach, jak opracowanie – wespół z Jackiem Woźniakowskim – klasycznej antologii Tatry w poezji i sztuce polskiej (1975), przygotowanie cennej, ważnej i zredagowanej wręcz znakomicie edycji Listów o stylu zakopiańskim 1892–1912 (1979), wcześniej zaś świetnego (wspólnie z Anną Micińską) wydania Żywota górala poczciwego Wojciecha Brzegi (1969). Wyliczenie to nie jest jednak rachunkiem pełnym. Nie obejmuje bowiem niezwykle poważnych dokonań Michała Jagiełły w zakresie „tatrzańskiej literatury faktu”, obejmujących między innymi kilkakrotna edycję pięknej, nawiązującej do tradycji najlepszej w tym zakresie klasyki polskiej, poczytnej i doskonale przez czytelniczą publiczność przyjętej, książki Wołanie w górach (1979 i nast.) oraz znakomitego dzieła Gałązka kosodrzewiny. Najdawniejsze wypadki tatrzańskie w piśmiennictwie polskim (1999, 2000). Autor wykazał w nim znakomite kompetencje badacza w zakresie krytycznego wyzyskania ważnych źródeł i dzięki temu wniósł nowe cenne ustalenia także do wiedzy z zakresu antropotanatologii humanistycznej. […]

Jako pisarz górski Michał Jagiełło jest w czytelniczej świadomości obecny od dawna za sprawą najpierw znakomitej Obsesji (1978), potem szeregu innych dzieł, pomiędzy którymi choćby na wspomnienie zasługują tu jego dalsze zbiory opowiadań Świetlista obręcz (1979), Obsesja i inne góry (1994), dalej zaś intrygująca „powieść z kluczem” Hotel klasy Lux (1978), powieści Bez oddechu (1981) i Studnia (1985), wreszcie zas oryginalny, nowatorski formalnie i wprowadzający polska literaturę współczesną o górach na nowe zupełnie drogi swoisty tryptyk: Trójkątna turnia (1996), Za granią grań (1998) oraz Jawnie i skrycie (2000). Jagiełło okazał się tu nie tylko znakomitym stylistą, ale także mistrzem analizy psychologicznej. Ukazał skomplikowane problemy współczesnego człowieka wtopionego w ukochane przez autora Tatry, postrzegane jednak tak w perspektywie stricte realistycznej, jak swoiście zmitologizowanej.